23 maj 2012

Wyniki Konkursu

Witajcie moje drogie dzisiaj ogłoszenie wyników!...
wygraną w rozdaniu jest mleczko do demakijażu -ufundowane przez markę Fitomed.

Szczęśliwcem jest.....
 jellybeans -gratulacje!
Moje kochane już nie długo czeka na was kolejne rozdanie na moim blogu...jak na razie moja słodka tajemnica...całuje was mocno :*

12 komentarzy:

  1. Gratulacje! :)
    Ale jesteś tajemnicza kochana! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję bardzo, jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję :) Carmex właśnie używam, ale wystarczy, że zapomnę w tym czasie co powinnam stosować i nie ma zmiłuj...
    ale mi z ust szybko schodzi zwykle, gnębie wszystkimi możliwymi sposobami :)
    gorzej z nochalem... ale tu o tyle dobrze, że aż tak bardzo nie widać... :)
    no ale bądź... nie powinno wyskakiwać wcale ehhhhhh

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej kochana!
    Jeśli to co mam na twarzy to liszajec, a nie opryszczka, to oznacza, że nigdy nie miałam opryszczki. Bo na wardze nic mi się nie pojawiało. Kiedy pierwszy raz miałam te problemy skórne (jesienią 2010), byłam wtedy jeszcze z kimś innym niż jestem teraz. Jednak ani mój ówczesny chłopak, ani obecny nie miał opryszczki...
    Ja pamiętam, jak się tego paskudztwa nabawiłam. Późną jesienią i zimą 2009 kupiłam sobie Garnier Peeling Brusher. I stał ten kosmetyk na wannie w łazience. A to było jeszcze przed remontem łazienki - więc koło wanny był mega syf- straszny grzyb. Z prysznica kapała woda, spadała na ten Garnier Peeling Brusher- no i w takim ciepłym, wilgotnym miejscu pewnie się coś namnożyło. Bo pamiętam, że po jakimś czasie po użyciu tego kosmetyku robiły mi się właśnie takie bąbelki na skórze, ale takie minimini. Zbagatelizowałam to. Problem zaczął się rok później- jesienią 2010 - wtedy byłam po radioterapii, organizm osłabiony, więc pewnie ukryta bakteria zaatakowała...

    Dziękuję Ci kochana za miłe słowa, ściskam mocno :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze:)