21 lis 2015

Aplikator wieloigłowy- Pomocnik w walce z cellulitem i rozstępami.


Witajcie! Piękne nogi bez uporczywego cellulitu? Gładka i jędrna skóra ?
Poznajcie aplikator wieloigłowy opracowany przez dr.N.Lyapko.
Od dziecka borykałam się z rozstępami w okolicach ud ,czasem były mniejsze a nie raz większe.Jako nastolatka w wieku dojrzewania zaczęłam szybko rosnąć i niestety skóra miała problem z równowagą i produkcją kolagenu i elastyny.Szukałam wielu metod w domowych warunkach ,ponieważ zabiegi w salonach są bardzo kosztowne a nie zawsze pomagają.
Z wiekiem skóra nóg zaczyna wiotczeć i tracić elastyczność co prowadzi do powstawania cellulitu.Pomyślałam że może warto by było wypróbować wałek  i zobaczyć czy faktycznie pomoże moim nogom.Tak zaczęła się moja przygoda z aplikatorem igłowym.Pierwsze doświadczenie z urządzeniem było bardzo zabawne, gdy po raz pierwszy zobaczyłam wałek to pomyślałam że w zupełności postradałam zmysły,ogromne igły bardzo mnie wystraszyły...Wtf ? Przecież te igły są b.duże? Ale spokojnie nie ma czego się bać ,to w ogóle nie boli :) Uf przy pierwszym podejściu ręka zadrżała ale hejoo nie macie pojęcia jak byłam zadowolona - to nic nie boli .
 Wałek (link- tutaj), dzięki optymalnym rozmiarom powierzchni i odległościom między igłami, może być stosowany przez osoby w każdym wieku.
Wałek dr.N.Lyapko  wykonany jest z gumy medycznej oraz tępo zaostrzonych igieł z pięciu niezbędnych dla organizmu metali-cynku,miedzi,żelaza,niklu i srebra. Wałek przeznaczony jest do stosowania na różne części ciała: barki, szyja, głowa, stawy, zewnętrzna część stopy, ręce i nogi. Możemy uzyskać efekt rozluźnienia,a nawet usunięcia bólu. Zabieg powinien trwać ok.10-15 minut.


Na początek pamiętajcie o higienie czyli po każdym użyciu myjemy wałek pod bieżącą wodą i suszymy suszarką.
Ja również dezynfekuje urządzenie płynem do dezynfekcji(tak dla pewności). Prosty sposób stosowania, bezpieczeństwo i efektywność pozwala nie tylko specjalistom ale również zwykłym osobom samodzielnie posługiwać się urządzeniem w warunkach domowych.Metoda jest efektywna i nieinwazyjna,czyli wyklucza przenoszenie infekcji.Podczas procesu odczuwałam delikatne mrowienie i mikronakłucia na ciele.Przepływ limfy i krwi zwiększa się kilkakrotnie.Wałek  możemy stosować na różnych partiach ciała , twarzy i dekoltu . Skupmy się więc na nogach ,więc tak...na początku nałożyłam mocno nawilżający krem na skórę ud i zaczęłam wałkować problematyczne miejsca w kierunku z dołu do góry .Raz w jedną raz w drugą stronę i na przemian docisk wałka dostosowujemy do wrażliwości naskórka.Jeśli lubicie bardziej efektywne działanie,warto szybkimi ruchami rolować skórę.Naprawdę nic nie bolało,moja skóra nie była pokaleczona,natomiast lekko zaczerwieniona,rozgrzana i napięta.Krem stosowałam przed zabiegiem dlatego że zależało mi na dogłębnym działaniu balsamu i głębszemu wchłanianiu w skórę.Mówię wam już po pierwszych użyciach moja skóra nóg była zbita i bardziej jędrna,a koloryt zdecydowanie bardziej wyrównany.Warto również po rolowaniu wsmarować serum antycellulitowe dla lepszego efektu.Taki zabieg można samemu wykonać  w domu, bez wychodzenia i kosztownych wizyt w salonach spa.Osobiście nie wiedziałam że taki igłowy pomocnik może tyle wnieść dobrego w moją pielęgnację, same kremy nie radziły sobie aż tak dobrze,ale stosując dodatkowo przyrząd naprawdę widać ogromną różnicę.Oczywiście na efekty trzeba poczekać,różnica w jędrności i elastyczności skóry jest zdecydowanie lepsza i widoczna.



            I jak miałyście okazję wypróbować takiego typu wałek do masażu?
                                          Więcej info znajdziecie (tutaj)

8 komentarzy:

  1. Wygląda jak narzędzie tortur :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe faktycznie tak wygląda :) ale spokojnie naprawdę fajnie relaksuje i ma wiele zalet :) Na pewno można uzyskać fajne rezultaty :)

      Usuń
  2. Rozstepy to bardzo powszechny problem niestety :( wiekszosc kobiet ma... Dobrze, ze robią tego typu rzeczy :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam zwykły z gumową nakładką z Rossmanna, niby masuje ale mi zabrakło konsekwencji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super wpis, czekam na więcej. Kom za kom? Obs na obs?
    Zerknij na mój blog http://urodaizdrowiekobiet.blogspot.com/ pokazałam tam jak zdobyć darmowe bony na kosmetyki, jeżeli jesteś aktywną blogerką. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś taką rolkę delikatną ale nie byłam zbyt systematyczna..
    Ta wygląda ciekawie ale trochę przerażająco ! :) Muszę spróbować tego bo podobno dieta i ćwiczenia to za mało. Masaż jest bardzo wazny w walce z tym ustrojstwem.. :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesujące urządzenie. Chyba się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze:)